Co się kryje pod płaszczem strachu?
Co się stanie, gdy wyjrzę spod powłoki?
Kiedy wyprężę się z embrionu
i uniosę kręgosłup drogowskazów,
co ujrzę za płótnem męcącym w oczach?
Pusty pokój cienie na ścianach
kłęby dymu zwisające ciała
tysiąc luster morka poczwara
celujące we mnie teleskopy
fauny fausty smocze głowy
rozdarte paszcze wygasłe popioły
Zastygnięty w czasie jak sopel lodu,
z którego ściekają tylko krople przerażenia,
widzę falujące kształty, które strach ubiera.